Sztuki ekspresyjne

Sztuka i Mindfulness

"Wszystkie mapy świata wyobraźni przemawiają do tego co w nas uniwersalne. Używają metafor i symboli, żeby ominąć głowę i dostać się do serca oraz ominąć ego i dostać się do duszy".

[Gabriel Roth]

 

Malowane światłem - fotografia

Fotografia ma na drugie imię ma Uważność. Choć może nie używają dokładnie słowa „Mindfulness” - wielu mistrzów fotografii mówi o niej jako o świadomości bieżącego momentu. Fotografując zanurzamy się w bieżącej chwili. Szukając właściwego ujęcia pozostajemy w pełnym kontakcie z własnymi zmysłami – widzimy, słyszymy, czujemy, dotykamy. Skanujemy ciało w poszukiwaniu poruszania jako znaku, że oto wydarza się ”decydujące” ujęcie. W każdej chwili radząc sobie z krytycznymi myślami. Osoba fotografowana przemienia się z „jakiejś” postaci w „Kogoś”, kto jest Wdziany. Otrzymuje Uważność, a dzięki wpierającej obecności fotografa, może pozwolić sobie na poszukiwanie siebie w tej sytuacji. Najczęściej, po pierwszej chwili zawstydzenia, pojawia się pytanie – kim ja jestem? Jak jestem widziany/a? Czy potrafię zaakceptować samą/ samego siebie? Co ukrywam? Co dzieje się we mnie w tej chwili? Co stanie się, gdy pozwolę sobie być sobą? Fotografia staje się więc celebracją spotkania dwóch istot, staje się studium Uważności, staje się przestrzenią doświadczania siebie i powracania do swojej własnej niepowtarzalnej treści.

 

Mądrość zaklęta w słowach – baśnie i opowiadania

"Baśnie i opowieści, niosą w sobie witaminy dla duszy, spostrzeżenia, fragmenty mapy, małe kawałki żywicy, by przymocować pióra do drzew i wskazać drogę, trochę przydeptanego leśnego poszycia, byśmy po śladach wrócili do podziemnego świata naszego psychicznego domostwa".

[Clarissa Pincola Estes]

 

Opowieści przynoszą uzdrowienie. Nie wymagają żebyśmy coś robili, czymś byli, działali – wystarczy słuchać. Pozwolić, aby symbole wplecione w baśń oddziałały na nasz układ nerwowy. Odkrywały inne rozumienie. Wprowadzały nowy punkt widzenia. Transformowały uczucia. Wzmacniały mądrością zakodowaną w starych baśniach i mitach. Przekazywały wskazówki prowadzące przez zawiłości życia. Koiły duszę mówiąc bezpośrednio jej językiem, prawopółkulowym, przez słowne obrazy, nastroje i barwy. Możemy zupełnie zrezygnować z analizowania fabuły, zapomnieć o rozpisywaniu morału na wykresie, a opowieści i tak, w naturalny dla siebie sposób, nawiążą kontakt z sercem. W opowieściach znajdujemy lekarstwo, które przywróci nam każdy utracony psychiczny popęd, instynkt, energię. Opowieści pobudzają, wzruszają, rodzą sutek, pytania, tęsknoty i głębie zrozumienia.

 

"Opowieści wprawiają życie wewnętrzne w ruch, a jest to szczególnie ważne, gdy jest ono zagrożone, rozbite, zagnane w ciemny kąt. Są jak smar dla kołowrotu, podwyższają poziom adrenaliny, pokazują nam drogę wyjścia, drogę w dół lub w górę. Kiedy jesteśmy w kłopotach przebijają szerokie przejścia w ślepych dotąd murach. Są jak przejścia prowadzące do krainy marzeń i snów, do miłości i mądrości, wiodące z powrotem do autentycznego życia".

[Clarissa Pincola Estes]

 

Podążanie za przyjemnością kształtu i koloru – malowanie intuicyjne

Intuicyjne malowanie to proces, w którym poprzez kolory i kształty odzyskujemy połączenie ze stanem obecnym. Impulsem twórczym stają się doświadczenia z ciała, emocje, a czasem również myśli lub całe schematy myślowe. Jest to droga poznawania i wyrażania siebie, która nie wymaga żadnych zdolności ani znajomości technik malarskich. Praca rozwija Uważność oraz postawę samoakceptacji. Warunkiem jest bowiem „pozwalanie sobie” i „puszczanie” wyrażające się w zgodzie, by podążać za przyjemnością procesu twórczego zamiast szukać doskonałości efektu. Prace nie podlegają ocenom czy uznaniu. W ten sposób poprzez sztukę możemy wyrazić własną indywidualność bez jakichkolwiek oczekiwań i wymagań.